HAWAJE
06:39
CHICAGO
10:39
SANTIAGO
13:39
DUBLIN
16:39
KRAKÓW
17:39
BANGKOK
23:39
MELBOURNE
03:39
Ogłoszenie niepłatne ustawodawcy Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji zwiazanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania tresci wyswietlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk ogladalnoœci czy efektywnoœci publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwoœć skonfigurowania ustawień cookies za pomocš ustawień swojej przeglšdarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwoœć wyłaczenia cookies za pomoca ustawień swojej przegladarki internetowej. /// Dowiedz się więcej
 
Mapy: | Afryka | Ameryka Pd. | Ameryka Pn. | Antarktyda | Australia | Azja | Europa | Polska
  ŚwiatPodróży.pl » Przewodniki - Przez Świat I » Południowa droga do Indii
Południowa droga do Indii

Tomasz Noga


"Najdroższym" odcinkiem jest przejazd z Polski do Istambułu, który trwa od granicy polskiej około 1,5 doby. Co do ceny, to zauważyliśmy pewne różnice w zależności od przewoźnika oraz trasy. Najtańsze były warianty jazdy albo tureckimi autobusami wożącymi handlowców, albo połączenia z przesiadkami przez Budapeszt, a nawet Bukareszt. W każdym razie - najtaniej udało się trasę do Istambułu przejechać za 40 USD (w jedną stronę), a najczęściej wymieniane ceny to 70 USD (w jedną stronę) lub w przypadku podróży w obie strony na tej samej trasie 100 USD (poza sezonem) albo 126 USD (w sezonie). Do ceny biletu należy doliczyć kwotę 10 USD (wiza turecka, którą otrzymuje się "od ręki" na granicy) i ewentualnie extra opłaty za "łatwiejsze przejechanie granic tranzytowych lub tureckiej". Tych ostatnich można uniknąć, ale musimy wysilić swe zdolności "dyplomatyczne", a poza tym warto wiedzieć, że w autobusach tureckich zwykle nie pobierają dodatkowych opłat.



TURCJA

W zależności od czasu, jakim dysponujemy, możemy odwiedzić najciekawsze miejsca w Turcji, a do granicy irańskiej dotrzeć "skokami". Turcja jest ciekawym, tanim i "łatwym" do podróżowania krajem (patrz relacje z trampingowych podróży po tym kraju, zamieszczone w innym miejscu tej książki), stąd warto skorzystać z okazji. Jeżeli jednak czas nas goni, to bezpośredni autobus zawiezie nas z Istambułu do Teheranu w dwie doby (ok. 2300 km), a za bilet zapłacimy od 25 USD. Zakup biletu w agencjach w okolicy Błękitnego Meczetu i Aya Sophia, a także na dworcu autobusowym zwanym Topkapi (nie mylić z nazwą pałacu sułtańskiego); stamtąd odjeżdżają autobusy. Jeżeli zdajemy się na lokalne środki transportu, to z Erzurum autobusem dojeżdża się do Dogubayazit (3 USD), a do przejścia granicznego (2 USD) mikrobusem.

W Turcji funkcjonuje bardzo dobrze zorganizowana komunikacja autobusowa. Wszystkie firmy dysponują nowymi autobusami renomowanych firm (np. Mercedes, Mitsubishi itp.). Oprócz kierowcy autobus obsługuje także steward sprawdzający bilety, podający pasażerom chłodzoną wodę (jeżeli mamy własną wodę w butelce to lepiej jej nie pokazywać, gdyż nie zostaniemy obsłużeni) i co jakiś czas odświeżające serwetki, po przetarciu którymi twarzy i rąk stajemy się odporniejsi na dalsze trudy podróży. Jakość tureckich dróg jest dobra, a kierowcy jeżdżą po nich szybko acz bezpiecznie. Kupując bilet warto o jego cenę pytać w kilku agencjach i zawsze trzeba się targować, szczególnie kiedy podróżujemy w grupie.

IRAN

Pobyt w Iranie warunkuje okres ważności wizy. Ambasada Irańska w Warszawie (ul. Królowej Aldony 22) wydaje zwykle wizy tranzytowe z pięciodniowym okresem ważności. Warunki uzyskania i cenę należy każdorazowo sprawdzać. Warto choćby wiedzieć, że kobiety muszą złożyć do wizy fotografie, na których mają włosy zakryte chustą.

Przekraczanie granicy turecko-irańskiej nie stwarza trudności, jeżeli pamięta się o bezwzględnym zakazie wwozu alkoholu, pornografii i kamer video. Jeżeli korzystamy z lokalnych środków transportu, a nie z autobusu kursowego Istambuł - Teheran, to koniecznie zjawmy się na granicy wcześnie rano ze względu na długie kolejki.

Po odprawie możemy za 1 USD dostać się taksówką do miejscowości Maku, a dalej autobusami (z przesiadką w Tabriz) za 1,5 USD do Teheranu.

Do stolicy Iranu, z Turcji, przyjeżdżamy na zachodni terminal autobusowy, a w kierunku Pakistanu odjeżdżamy z południowego. Przejazd taksówką z jednego dworca na drugi kosztuje około 0,6 USD.

Jeżeli traktujemy Iran jako kraj tranzytowy, to przejazd na trasie Teheran - Zahedan kosztuje ok. 5 USD i trwa około doby (1600 km). Ambitniejszy wariant to nocne przejazdy autobusami, a w ciągu dnia zwiedzanie najciekawszych miejsc. W takim przypadku polecana trasa wygląda następująco:

1 dzień - przyjazd do Teheranu - zwiedzanie - wyjazd nocnym autobusem do Isfahanu (9 godzin, 1,5 USD); otrzymaliśmy informacje, że w Isfahanie można za opłatą 4 USD przedłużyć wizę.

2 dzień - przyjazd do Isfahanu - zwiedzanie - wyjazd nocnym autobusem do Shiraz (8 godzin, 1,5 USD).

3 dzień - przyjazd do Shiraz - zwiedzanie miasta oraz wycieczka do Persepolis - wyjazd nocnym autobusem z Shiraz w kierunku Zahedanu (17 godzin, 2 USD) - Persepolis położone jest ok. 80 kilometrów od Shiraz, najwygodniej jest wynająć taksówkę i wtedy przejazd w obie strony wyniesie około 5 USD.

4 dzień - przejazd z Shiraz przez Kerman do Zahedanu - nocleg w Zahedanie (propozycje noclegów: hotel Abuzar; pokój 2-osobowy kosztuje 6 USD).

5 dzień - przejazd do granicy irańsko-pakistańskiej w Taftanie - cena przejazdu waha się w zależności od sposobu transportu - najtaniej "na łebka" wynosi ok. 0,7 USD, a najdrożej mikrobusem - 2 USD; granicę należy przekraczać jak najwcześniej, ze względu na kolejki.

Irańskie drogi są dobrej jakości, a jeżdżące po nich autobusy to stare ale sprawne i wygodne Mercedesy. W kolorowo oświetlonych autobusach z napisami "God remember" (Bóg pamięta) i "Allah Akbar" (Allah jest Wielki) podawana jest woda uzyskiwana z topiących się w czasie jazdy brył lodu, przewożonych w plastikowych pojemnikach. W irańskich autobusach, w przeciwieństwie do tureckich, pakistańskich i indyjskich, w zasadzie nie wolno palić. Obcokrajowcy kierowani są do firm komunikacyjnych oznaczonych numerami 1 (Iran Peyma) i 15 (TBT), ale możliwa jest czasami jazda autobusami innych firm. Dla ułatwienia znalezienia właściwej firmy podaję pisownię cyfr perskich:

1 2 3 4 5 6 7 8 9 0

Źródło: TravelBit

TravelBit Tekst pochodzi z książki
wydanej przez Agencję Travelland
prowadzonej przez
Centrum Globtroterów TravelBit

 warto kliknąć

<< wstecz 1 2 3 4 dalej >>


w Foto
Przewodniki - Przez Świat I
WARTO ZOBACZYĆ

Kajakiem spod Mt. Everest
NOWE WYSTAWY
PODRÓŻE

PE 8; Machu Picchu
kontakt | redakcja | reklama | współpraca | dla prasy | disclaimer
copyright (C) 2003-2013 ŚwiatPodróży.pl