HAWAJE
06:34
CHICAGO
10:34
SANTIAGO
13:34
DUBLIN
16:34
KRAKÓW
17:34
BANGKOK
23:34
MELBOURNE
03:34
Ogłoszenie niepłatne ustawodawcy Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji zwiazanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania tresci wyswietlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk ogladalnoœci czy efektywnoœci publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwoœć skonfigurowania ustawień cookies za pomocš ustawień swojej przeglšdarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwoœć wyłaczenia cookies za pomoca ustawień swojej przegladarki internetowej. /// Dowiedz się więcej
 
Mapy: | Afryka | Ameryka Pd. | Ameryka Pn. | Antarktyda | Australia | Azja | Europa | Polska
  ŚwiatPodróży.pl » Galapagos » GAL 8; Punta Suarez, Espanola
GAL 8; Punta Suarez, Espanola



Dochodzimy jeszcze do tzw. "gejzeru", którego aktywność (wyrzuca fontannę na wysokość do 20 metrów!) polega na wciskaniu wody pod ciśnieniem fal w powulkaniczną szczelinę. Widok na skalne wybrzeże w tym miejscu jest faktycznie imponujący, ponadczasowy. Siadamy na bazaltowych skałach i przez pół godziny, bez słowa, po prostu gapimy się w oceaniczny bezkres, w stada ogromnych ptaków fruwających nad głowami, w przedpotopowe iguany grzejące się na skałach i kolejne erupcje gejzeru. W końcu musimy podnieść tyły i powrócić do przystani, gdzie już czeka panga naszej Yolity. Naszemu odjazdowi bacznie przygląda się para nurkujących tuż obok morskich lwów. Cóż za wspaniałe pożegnanie Punta Suarez! Jak gdyby Bliskim Animalistycznym Spotkaniom Trzeciego Stopnia było mało, na dłoni Mariusza przysiada dziki drozd, szukający na ręce upragnionej wilgoci.


Godzinny rejs na wschód wzdłuż brzegu Espanoli przynosi kolejny piękny widok: śnieżnobiała plaża okalająca zatokę Gardner. Na jej obrzeżeniu widnieje kilka skalnych wysepek, z których Tortuga ("żółwia wyspa") jest naszym pierwszym celem. Woda wokół tej wysepki przypominającej swoim zarysem żółwia jest płytka od zachodu, głębsza od wschodu. Zakładamy maski i zanurzamy się w ciepłą wodę, by znów podziwiać świat zaczarowany pod powierzchnią. Dno pokrywają dziesiątki wielkich skalnych bloków, pośród których pysznią się kolorowe ryby tropiku. Szlagierem jest jednak stadko plamistych płaszczek, które "w ptasim kluczu", jak eskadra myśliwców "fruną" tuż ponad wybrukowanym rozgwiazdami dnem.

Po podwodnych emocjach przenosimy się na plażę, aby oddać się kąpieli i opalaniu, czyli pełnemu relaksowi. Ta półksiężycowa w swoim kształcie plaża może być śmiało zaliczona do 10 najpiękniejszych na świecie, gdzie dalszych walorów dodaje kolonia lwów morskich (skąd my to znamy!) wylegujących się na piasku bez zwracania większej uwagi na pluskających w wodzie turystów. Niektóre ze zwierząt oddawały się przyziemnym, ale jakże ziemskim rozkoszom.

Powoli nadchodzi zmierzch a słońce kreśli fantastyczne barwy na chmurach. Tego wieczora Jasiu przyznał się do swoich (nie rzekł których) urodzin. Kucharz, pomimo niełatwych pokładowych warunków, wyczarował efektowny tort ze świeczkami i wypisanymi po hiszpańsku życzeniami. Posypały się toasty, polała się whisky "Jasiu Wędrowniczek" i znowu zabrzmiał przebój Galapagos Sławy Przybylskiej. Po chwili zmieniliśmy jednak nostalgiczny nastrój słuchając lokalnej muzyki, a latynoska załoga zaczęła uczyć tańca "marenge" nasze wdzięczne panie.

Zobacz  powiększenie!
Morskie iguany z Espanola
O północy, gdy milkły urodzinowe dźwięki, ruszyliśmy w 6 - godzinny rejs dokładnie na zachód, ku wyspie Floreana. Wiatr nieco osłabł, tym razem wieje z lewej, czyli - dla odmiany - kołysze nas na boki. Bezsenność wygnała mnie na pokład - to przecież nasza ostatnia noc na pokładzie, na otwartym morzu. Następną mieliśmy spędzić już w mieście, na wodach portu Puerto Ayora na wyspie Santa Cruz.

Pamiętam, jak będąc dokładnie w tym samym miejscu we wtorek 7 maja 2002 roku, doznałem na pokładzie jachtu San Juan coś z niebiańskiej magii. Na zachodnim nieboskłonie, tuż po zmierzchu widoczny był nieprawdopodobnie rzadki układ ciał niebieskich. Nisko nad horyzontem jaśniała planeta Wenus, tuż poniżej widniał Merkury, powyżej Wenus lśnił czerwonawy Mars, nad nim Saturn, a jeszcze wyżej Jowisz. Pięć planet w jednym szeregu, jak pięć bogów z greckiego Panteonu czuwało nad spokojem naszego snu. A sen nie przychodził.

Zobacz  powiększenie!
Naszemu wyjazdowi asystują przyjacielskie lwy morskie
Jest 1 po północy, stoję na przednim pokładzie, dziób rozbryzguje spokojną wodę, ale w bryzgach piany dostrzegam przejawy rzadkiego i zarazem pięknego zjawiska: bioluminiscencji. Niektóre mikroorganizmy spośród wielkiej ilości planktonu przynoszonego na wyspy zimnym prądem Humboldta, posiadają zdolność świecenia pod wpływem tarcia. Wystarczy, że w środku nocy gwałtownie przesuniemy rękę w wodzie, a zobaczymy setki świecących iskierek. Fenomen ten zauroczył mnie po raz pierwszy, gdy nurkowałem w nocy na karaibskiej wyspie Roatan. To jednak, co ujrzałem teraz, na Galapagos, przeszło wszelkie oczekiwania. Pośród ciemności, rozrywana przez dziób statku woda dosłownie jarzyła się światłem wzburzonego planktonu, jak gdyby na powierzchnię rzucono tysiące gwiazd. Trudno było mi oderwać oczy od tego zdumiewającego widoku. Jak gdyby i tego jeszcze było mało, po chwili do statku przypłynęły cztery delfiny. Ich ciemne ciała otulała błękitno - neonowa poświata, sunęły po wodzie jak świetliste duchy, jak delfiny - anioły nie z tego świata. Tego po prostu nie da się opisać, sorry!

A tak przy okazji - w środę 24 marca 2004 podziwiałem wspaniały zachód słońca w Kapsztadzie w Republice Południowej Afryki. Nad powierzchnią Atlantyku pojawił się wąski sierp Księżyca, a tuż obok zajaśniała Gwiazda Wieczorna, czyli planeta Wenus. Nieco w prawo, bliżej horyzontu świecił Merkury, natomiast na lewo od Wenus czerwienił się Mars. Jeszcze bardziej ku południowi błyszczał Saturn, a od południowego zachodu jaśniał Jowisz. Był to widok nie do powtórzenia przez następne 32 lata!

Źródło: Exotica Travel

Exotica Travel Materiały dostarczyło
biuro Exotica Travel

 warto kliknąć

<< wstecz 1 2


w Foto
Galapagos
WARTO ZOBACZYĆ

Brazylia i Argentyna: Wodospady Iguasu
NOWE WYSTAWY
PODRÓŻE

KwA 6: 01`06; Prawdziwa Afryka...
kontakt | redakcja | reklama | współpraca | dla prasy | disclaimer
copyright (C) 2003-2013 ŚwiatPodróży.pl